Text Size
czwartek, sierpień 06, 2020

  • Bardzo trudną sytuację górnictwa pogorszyła jeszcze pandemia koronawirusa. W branży wskazuje się, że raczej nie obędzie się bez likwidacji kopalń trwale nierentownych, które ciągną w dół spółki węglowe. 
  • Spadł popyt na energię elektryczną. Na koniec marca 2020 roku na zwałach zalegało 7,6 mln ton węgla. Intencją resortu aktywów państwowych jest, żeby nie dochodziło do braku korelacji między ilością wydobywanego węgla a zapotrzebowaniem energetyki. 
  • Resort aktywów państwowych analizuje warianty konsolidacji, ale już na tym etapie wykluczył objęcie nią  Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

 

Wśród rezerw do uruchomienia, wymienianych od dawna jako zalecenia dla polskiego sektora węgla kamiennego pozostają zmiany organizacyjne w sektorze, zwiększenie wydajności, czy optymalizacja czasu pracy. 

Resort aktywów państwowych zaznacza, że analizuje obecnie możliwości i zasadność konsolidacji w zakresie producentów węgla energetycznego - bez uwzględnienia tu Jastrzębskiej Spółki Węglowej produkującej głównie węgiel koksowy potrzebny do produkcji stali i operującej na innym rynku niż spółki wydobywające węgiel energetyczny służący do produkcji energii elektrycznej. 

Bardzo trudną sytuację górnictwa pogorszyła pandemia koronawirusa. Wiele firm wstrzymało lub ograniczyło produkcję, spadło więc zapotrzebowanie na energię elektryczną, a co za tym idzie również na węgiel. Na koniec marca 2020 roku na zwałach zalegało 7,6 mln ton węgla. 

W branży wskazuje się, że raczej nie obędzie się bez likwidacji kopalń trwale nierentownych, które ciągną w dół spółki węglowe. 

- Chodzi o to, żeby inwestować w kopalnie przyszłościowe, które będą mogły rentownie wydobywać węgiel - wskazuje Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. 

W sektorze węglowym doświadczenie "grzechu zaniechania" , pozorowanych ruchów i braku koniecznych decyzji nie jest nowe. Nic dziwnego, że w środowisku rosną obawy o przyszłość. Nie można bowiem w nieskończoność zaklinać rzeczywistości i wskazywać, że jakoś to będzie, bo wiadomo, że nie będzie i bez koniecznych decyzji sektor sobie nie poradzi. 

- Jeśli chodzi o obszar węgla kamiennego energetycznego, to rzeczywiście analizujemy, czy pewna konsolidacja nie byłaby dzisiaj dobrą odpowiedzią na problemy, które przed tą branżą stoją - mówił 15 maja br. wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin. 

Producentami węgla energetycznego jest nasza największa spółka węglowa, czyli Polska Grupa Górnicza. A także Tauron Wydobycie oraz należący do koncernu energetycznego Enea Lubelski Węgiel Bogdanka. Jest nim też kopalnia Bobrek należąca do Węglokoksu. 

Nierentowne wygaszać?

źródło portalem WNP.PL 

Związki Zawodowe